Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'straszny'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Ogólne
    • Regulaminy
    • Sprawy Ogólne
    • Zagłosuj na serwery
    • Propozycje zmian
    • Turnieje, Konkursy & Bonusy
    • Sprawy userów
    • Rekrutacja
    • Dołącz do nas z serwerem!
    • Zareklamuj nas :)
    • Redakcja GreenHaze.pl
  • UnbanTeam
    • UnbanTeam
    • Wstaw screenshoty - Odwołaj się od bana
  • Strefa zakupów
    • Usługi na serwerach Counter-Strike 1.6
    • Usługi na serwerach Counter-Strike Global Offensive
    • Usługi na forum
    • Usługi na TeamSpeak 3
    • Sklep SMS
    • Wspomóż nas!
  • Strefa serwerów Counter-Strike 1.6
    • GreenHaze.pl [FFA] - 91.224.117.64:27230
    • GreenHaze.pl [JailBreak] - 137.74.1.230:27050
    • GreenHaze.pl [Paintball 4Fun] - 91.224.117.83:27100
    • GreenHaze.pl [Arena 1vs1 CS:GO MOD] - 91.224.117.53:27050
    • GreenHaze.pl [Only DD2] - 91.224.117.15:27050
    • GreenHaze.pl [DD2+Rangi CS:GO] - 91.224.117.71:27485
    • GreenHaze.pl [CS:GO Mod Jackpot] - 91.224.117.22:27060
    • GreenHaze.pl [CS:GO Mod] - 91.224.117.81:27090
    • GreenHaze.pl [BF2 CS:GO Rank] - 193.33.177.36:27201
    • GreenHaze.pl [Only DD2 CS:GO] - 91.224.117.109:27015
    • GreenHaze.pl [4MAPS+BF4] - 91.224.117.54:27085
    • GreenHaze.pl [COD:MW3 4001 #1] - 91.224.117.14:27050
    • GreenHaze.pl [Cod MW3 4001 #2] - 91.224.117.83:27185
    • GreenHaze.pl [Cod MW3 4501 Lvl] - 185.73.228.2:27050
    • GreenHaze.pl [ZOMBE+EXP 48LVL] - 91.224.117.51:27050
    • GreenHaze.pl [Deathrun+Klasy] - 193.33.177.36:27176
    • Greenhaze.pl [4fun] - 193.33.177.21:27195
    • GreenHaze.pl [Paintball + Klasy ] - 91.224.117.81:27140
  • Strefa serwerów Counter-Strike: Global Offensive
    • GreenHaze.pl CS:GO [JailBreak] - 91.224.117.76:27050
    • GreenHaze.pl CS:GO [Arena 1vs1] - 137.74.1.218:27195
    • GreenHaze.pl CS:GO [5vs5] - 185.73.228.8:27050
  • TeamSpeak 3
    • [TS3] - ts3.greenhaze.pl
  • Inne serwery
    • League of Legends
    • GreenHaze.pl [RPG | Polski Realny Świat] - mtasa://91.224.117.13:27070
    • Diablo 3 [Hussar Good Earth]
  • Grafika
    • Zlecenia
    • Wasza Twórczość
    • Poradniki
  • Counter-Strike 1.6
    • Poradniki
    • Pomoc
    • Download
    • Zareklamuj swoją sieć
    • AMXX
  • Strefa gier
    • League of Legends
    • Metin2
    • Minecraft
    • FIFA
    • Counter Strike 1.6
    • Counter Strike CS:GO
    • GTA ONLINE
    • Reprezentacja
    • Inne
    • Świat gier
  • Hyde-Park
    • Off-topic
    • Hobby
    • Humor
    • Informatyka
    • Webmasterzy
    • Zarabianie w sieci
  • Bazar
    • Kupię
    • Sprzedam
    • Zamienię
    • Oddam
    • Opinie o sprzedawcach
  • Wysypisko

Znaleziono 2 wyniki

  1. kapeć, efekt, akwarium, trawa, podanie, elektryczność, profil, oddech, ananas, szczur @^^^RAMBO^^^ Pewnego słonecznego dnia Szczurek postanowił zapalić sobie trawki. Oddech i poszedł wielki buch z wiadra. Jak wiadomo nadeszła gastro faza, więc postanowił ją zbić i zjadł sobie ananasa. Miał strasznego kapcia po paleniu, a że nie miał w pobliżu butelki z wodą to napił się z akwarium, gdzie trzymał swoje rybki. Efekt boskiego ziela tak go naelektryzował, że wbił na swój profil na GreenHaze i napisał podanie na admina najlepszego serwera w Polsce, czyli FFA. @Paaula Będąc na mieście zauważyłam ogłoszenie, na którym było napisane, że poszukują do pracy w sklepie zoologicznym. A że ja bezrobotna, to pomyślałam - czemu nie. Wróciłam do domu i napisałam podanie. Następnego dnia zaniosłam je do miejsca pracy. Na widok szefa o mało co nie zemdlałam, taki przystojniak. Od razu dowiedziałam się jak się nazywa, bo obczaiłam jego profil na fejsie. Czekałam kilka dni i zero wiadomości czy mnie przyjęli. To cóż, trzeba było trochę odreagować. Siedzę przed laptopem popalając trawkę, a tu nagle telefon i wiadomość, że zostałam przyjęta. Z tej radości aż poleciałam do sklepu w kapciach po coś mocniejszego. Złapało mnie takie gastro, że od razu zjadłam całą puszkę ananasów. Następnego dnia miałam jeszcze trochę promili i nie wyglądałam za dobrze. Chcąc nie chcąc, musiałam iść do pracy, żeby się wykazać. Na widok szefa to aż mi zapierało dech w piersiach. No ale nie spodziewałam się, że będę musiała czyścić akwarium. Z braku mocy nie myślałam nawet co robię i niechcący wrzuciłam będące obok mnie szczury do napełnionego wodą akwarium. Na moje szczęście były to szczury wodne... Ze stresu wylała mi się woda i uszkodziłam jakąś skrzynkę elektryczną. Efektów specjalnych nie było, ale wyrzucili mnie tak szybko, jak mnie przyjęli. @STRASZNY ^ Byłem jakiś czas temu w sklepie i widziałem bardzo dużego szczura w akwarium. Z wrażenia nie mogłem złapać oddechu. Słyszałem, że te biegają na takich kołowrotkach tworząc elektryczność, jak dynamo w rowerze. Miałem jednak mały problem. Nie wiedziałem co je szczur, więc szukałem jakiegoś profilu na facebooku o szczurach, lecz nie znalazłem. W domu był tylko ananas, to zadbałem przynajmniej o jego ładne podanie. Pokroiłem go w kosteczkę, z dworu przyniosłem trawę i posypałem nią. Niestety, idąc do akwarium z talerzem jedzenia, potknąłem się o kapeć i taki był efekt, że szczur nic nie zjadł tego dnia. @Karuzel Pewnego sobotniego poranka, jak zwykle po piątkowej libacji, obudziłem się półnagi w łóżku nie potrafiąc sobie przypomnieć co też przytrafiło się ostatniej nocy. Pokój wyglądał jak pobojowisko. Wszędzie kompletny burdel, na podłodze wylane piwo, na biurku sterta papierów niewiadomego pochodzenia i smród jakbym od wieków pędził tu bimber i sprzedawał go na bazarze szczerbatym staruszkom. Brakowało tylko ananasa na szafce nocnej niczym w „How I met your mother”, aby dopełnić obraz totalnego zespołu dnia drugiego. Ubrałem więc kapeć, jeden, gdyż drugi zapodział mi się gdzieś w stercie porozrzucanych w kącie ciuchów i ruszyłem do łazienki, aby zmyć z siebie wszelkie nieczystości. Po krótkim prysznicu i długiej kupie postanowiłem zadzwonić do Łysego dowiedzieć się co się działo wczoraj. Podczas szukania telefonu zapaliłem papierosa żeby nieco spłycić oddech i nakarmić raka. Łysy jak zwykle odebrał dopiero gdy skończyłem palić. No siemanko Albercik jak głowa? - Zawsze lubiłem tą jego udawaną empatię. Jak Twoja matka przy porodzie. Co się wczoraj działo? Co znowu nie pamiętasz? Obczaj swój profil na fejsie. Nie rozłączając się włączyłem przeglądarkę i moim oczom ukazał się wyśmienity obraz upodlenia jakim było moje zdjęcie profilowe. Leżałem na podłodze w kałuży wymiocin, niekoniecznie moich, a nade mną stało kilka osób szczerzących kły do obiektywu. Dramat, jak zwykle u ciebie na chacie. - Powiedziałem średnio uradowany. No, jak zwykle ty zgonowałeś - prześmiewczo podsumował jak zawsze miły kolega. - Mówiłem żebyś nie mieszał łychy z trawą, już to przerabialiśmy. To fakt. Zazwyczaj po takiej mieszance impreza kończyła się dla mnie nazbyt wcześnie. Po alkoholu chciało mi się tańczyć, zaś po jaraniu spać. Połączenie tych dwóch używek powodowało, że walczyły one o mój organizm, a ja uwielbiałem im na to pozwalać. Zajebisty efekt. Rozmarzyłem się... Błogostan przerwał jednak Łysy. Albercik a pamiętasz, że wisisz mi kasę za akwarium? Co proszę?! No. Po dwóch blantach przypomniało ci się, że zawsze chciałeś zostać syrenką. Miałeś taką radochę, że nikt Ci nie przerywał, więc wskoczyłeś do niego i próbowałeś popływać. Szkło pękło i woda zalała mi cały pokój. Starzy są źli jak diabli. To nie była najlepsza wiadomość. Do końca miesiąca zostało mi może jedenaście czterdzieści, a znudziły mi się już kanapki z tanią mielonką. Zresztą co miesiąc było to samo. Jestem gołodupcem odkąd Franklin wynalazł elektryczność. Oddam Ci po wypłacie, słowo. - Zapewniłem. Łysy tylko prychnął w słuchawkę i powiedział: Dobra nie musisz się spieszyć, i tak tych rybek nie karmiłem, przynajmniej nie poszło na mnie, że zdechły. Pamiętaj, że do dziś trzeba złożyć podanie o przeniesienie do innej grupy. Podanie! - Wykrzyknąłem. Na śmierć o nim zapomniałem. - Dobra ubieram się i wychodzę, bo już wpół do pierwszej. Wpadnę do Ciebie później to mi opowiesz resztę. Narazie. Nie czekając na odpowiedź rozłączyłem się i począłem pośpiesznie szukać czystych spodni. Oczywiście zostały same brudne. No nic, te suki z dziekanatu i tak maja mnie za lumpa. Na chwilę przed wyjściem usiadłem jeszcze na łóżku, zastanawiając się kiedy w końcu wezmę się za siebie by żyć godnie. Doszedłem do wniosku, że za bardzo lubię melanże żeby z nimi skończyć. Po pokoju przebiegł szczur. Wielki jak kot. Pora chyba znaleźć schludniejszy pokój...
  2. Dziś swoje urodziny obchodzi bardzo dobry admin i stały gracz FFA @STRASZNY ^ Wszystkiego co najlepsze byku!